środa, 2 października 2013

Aktualizacja włosów - wrzesień 2013

Z powodu wielu zawirowań życiowych moja doba uległa drastycznemu skróceniu. Albo ja nie potrafię opanować czasu. Dlatego wybaczcie fakt, że nie piszę żadnych pożytecznych postów, staram się chociaż trzymać aktualizacji i inwentaryzacji kosmetyków do włosów, które dzięki niewielkiej ilości wolnego czasu nie rozrastają się ;) A jak tam moje włosy w tym zaganianym czasie? Same zobaczcie:

Stan włosów w poprzednim miesiącu



Stan włosów na dzień 02.10.2013





 Pielęgnacja we wrześniu:


Olejowanie praktycznie zaniechałam. Na blogach ruszyła akcja intensywnego namaszczania włosów olejami a ja wzięłam z nimi rozwód. Powód? Wieczorem jak wracam do domu to myję głowę, nakładam odżywkę, która ma czas zadziałać, gdy biorę prysznic. Po prysznicu spłukuję i już. Końce straciły dawną miękkość, przenawilżenie już mi nie grozi...

Mycie


Zazwyczaj używałam mydełko cedrowe Agafii, które zawiera MLS. Co kilka myć używałam Fructis Fruity Passion, który zawiera ALS. Zauroczył mnie jego intensywny, rześki owocowy zapach. Uprzjemnia mi mycia i jest taką moją aromaterapią ;) Szampon jest przeznaczony do suchych włosów, zawiera olej kokosowy, więc nie ma mowy o stosowaniu go co mycie. Obciąża włosy, ale stosowany co drugie już jest ok ;) Co jakiś czas i koniecznie przed hennowaniem myłam Bingo ze SLES. Skóra głowy nie buntowała sie, zmiana szamponów jej nie szkodziła. Z powodu ograniczonego czasu na olejowanie i odżywkowanie pod koniec miesiąca Fructis przestał mnie obciążać. Niby to dobrze, ale niestety świadczy to o wysuszeniu włosów. Zwłaszcza końce dają o sobie znać.


Odżywka


Jako odżywki d/s nadal zużywałam Artiste regenerującą, jako dawkę protein. Odżywkę Romantic ambitnie postanowiłam wykończyć, zdarzało się, że służyła mi jako b/s. W zestawie z szamponem Fructis kupiłam odżywkę Fructis Fruity Passion, która pachnie mniej intensywnie niż szampon, więc używałam jej zazwyczaj w duecie z szamponem, aby "utrwaliła" zapach na włosach. Używałam też maski Love2Mix z acai i perłą (mój pewniak) i Planeta Organica Czarną maskę marokańską, które zapach wciąż mnie intryguje. Nadal nie wiem czy go lubię, ale włosy po myciu zachowują go na długo ;) Na skalp nakładałam maskę drożdżową Agafii. Uwielbiam jej ciasteczkowy zapach. Jak widać używając kosmetyków do włosów we wrześniu dużą rolę grał zapach. Aromaterapia jest idealną metodą na ukojenie nerwów, czy pobudzenie do działania ;)

Odżywką b/s czasem była ta d/s. Zazwyczaj używałam silikonowego serum - jedwab Delia (na wyjeździe) i balsam termoochronny HairX, który wzbogaciłam olejkiem arganowym.

Olej


Dramat! Olejowałam włosy tylko 2 razy - raz oliwą z oliwek na godzinę i raz olejem kokosowym na 2h na suche włosy. Podejrzewam brak olejowania jako winowajcę "podsuszenia" włosów. Końce są szorstkie, włosy trudno obciążyć. Wniosek: olejowanie to podstawa. Maski i odżywki nie dadzą bez olejów spektakularnych efektów!

Inne


06.09.2013 Marion szampon koloryzujący burgund - piana była fioletowa, więc z obawy o efekt końcowy po spłukaniu umyłam jeszcze włosy szamponem. Wyszedł ciemny brąz o chłodnym odcieniu! Na szczęście spłukał się szybko...A chciałam nadać bordowy blask włosom na wesele :P

17.09.2013 Farbowanie mieszanką: Henna 70%, cassia 30%, napar z rumianku, łyżka miodu. Kolor jak poprzednio, u nasady bardziej złoty.


Pozdrawiam Was cieplutką z kubkiem gorącego Theraflu w rękach :( Dojeżdżam rowerem do nowej pracy (zajmuje mi to 20 minut, a jedyny autobus, który mi pasuje wymusza wyjście z domu godzinę wcześniej!) i chyba się doprawiłam... Ale walczę dalej ;)

16 komentarzy:

  1. Oj to mam nadzieję, że się wyleczysz i wszelkie zawirowania się uspokoją, a Ty wrócisz do stałego pisania :) Faktycznie trochę widać minimalizm pielęgnacyjny na Twoich włosach, ale zdecydowanie nie jest źle :) Nadal wyglądają na miękkie i nawilżone i do tego pięknie lśnią. Pozdrawiam cieplutko i życzę zdrówka :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Niby szorstkie, ale na zdjęciach wg tego nie widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, zdjęcia "nie pomacasz" :P Wcześniej były za miękkie, teraz za szorstkie... Chyba się czepiam ;)

      Usuń
  3. Czasem tak jest, że mamy gorszy czas. Główka do góry, będzie lepiej, a i włoski się wtedy dopieści odpowiednio :) I tak mają piękny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja własnie siedzę na głwie z mieszanką rycynowego i khadi z amlą :( Nie lubię tego zapachu :D Ja niestety nie mogę sobie poradzić z dociążeniem włosów bo jak wyjdę na dwór to wyglądają jak siedem nieszczęść :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z indyjskich miałam (i mam) tylko Sesę o zapachu egzotycznym. Wg mnie pachnie mydłem i nie przeszkadza mi ten zapach ;)

      Usuń
  5. również sądzę, że olejowanie daje dużo. też miałam przerwę od niego, a było to w wakacje także włosy były jeszcze bardziej suche :(
    biorę właśnie udział w tej akcji olejowej, zobaczymy co z tego wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nadal wyglądają przepięknie :) A ty niedługo sie wykurujesz i zadbasz o włosiska i wszystko wróci do normy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Olejowanie ma bardzo duży wpływ na włosy, widzę to po swoich włosach. Ogólnie masz ładne włosy :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Waszą opinię na temat wpisu lub bloga. Wpisy zawierające reklamę lub co gorsza obraźliwe będę usuwać. Komentarz jest częścią bloga, więc niech będzie równie przemyślany - to jest Wasz ślad i świadczy o Was ;)