Bingo SPA Maska do włosów masło shea i 5 alg
Opis producenta:
Opis krótki, bez zbędnego "wciskania kitu" o cudownych i nierealnych właściwościach produktu. Mogliby rozwinąć temat właściwości alg i masła shea, ale to tylko taka mała sugestia :) Lubię sobie poczytać - ale tylko sensowny opis ;)Skład:
A w składzie jest: masło shea, gliceryna oraz ekstrakty wspomnianych 5 alg (Aqua Fucus Vesiculosus Extract, Enteromorpha Compressa Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Undaria Pinnatifida Extract, Lithothamniom Calcareum Extract). Dopiero potem mamy Zapach, który jest najgorszym składnikiem maski (nic tak nie drażniło mojego nosa :/ ). Gdyby produkt był bezzapachowy byłabym wraz z moim nosem szczęśliwa :DKonsystencja:
Konsystencja gęsta, kremowa - łatwo i przyjemnie się nakłada na włosy.Opakowanie:
Standardowy słoiczek masek Bingo ze sprytnym zabezpieczeniem i możliwością wydobycia kosmetyku do dna oraz zobaczenia ile produktu pozostało bez konieczności zaglądania do środka ;)Moja opinia:
Niestety działanie mnie nie powaliło - o ile maska kaszmirowa nadawała przyjemną puszystość to wersja z shea już nie. Włosy po jej użyciu były obciążone u nasady i szybciej się przetłuściły a długość i końce były tylko lekko nawilżone. Nie było tego poślizgu i ułatwionego rozczesywania po jej nałożeniu (rozczesuję włosy palcami w czasie jak mam na nich odżywkę d/s). Świetnie nadaje się do wzbogacania - miesza się z olejkami, drożdżami i spiruliną, bądź glinką. Ma prosty skład i nie zawiera silikonów, wiec nadaje się też jako ulepszacz konsystencji maseczki z glinki na twarz ;) Sporą wadą jest drażniący zapach - nakładam maski pochylona nad wanną (tak też myję włosy) i zapach maski doprowadzał śluzówkę mojego nosa do pieczenia i bólu :/ Na szczęście zapach nie pozostaje na włosach. Plusem jest cena - słoiczek 500 ml w Tesco kosztuje 7,49 zł.Maska jest poprawna, ale moje włosy obciąża, więc nie ma sensu się z nią męczyć skoro również końce nie czują się po niej dopieszczone. Wole inny rodzaj maski (kaszmir i kolagen <3 br="br">3>