Płukanka na połysk i miękkość
Składniki:
* woda (najlepiej gotowana ostudzona, destylowana itp.) ok. 400 ml* mandarynka (moja była spora, więc wystarczyła jedna)
* pojemnik/kubek//słoik/miseczka itp.
Do litrowego kubka wlewamy ok 400 ml wody i wyciskamy sok z mandarynki. Nie mam wyciskarki, więc robiłam to ręcznie - wpadło mi pełno pestek i fusów. W związku z tym kolejnym krokiem było odcedzenie "farfocli".
Stosowanie:
I tutaj zaskoczenie - "po umyciu kilkakrotnie polewamy włosy nad miseczką delikatnie masując. Nie spłukujemy, suszymy i układamy." :P
Efekty:
Włosy po wysuszeniu są miękkie i lśniące. Zapach mandarynki jest niestety prawie niewyczuwalny. Myślę, że mandarynka to alternatywa dla innych płukanek zakwaszających (z octu, cytryny) bez efektu kolorystycznego (ocet może przyciemniać, cytryna rozjaśniać). Nadaje połysk, nie wysusza, nie usztywnia. Mandarynka zawiera witaminy, więc może mieć lekkie działanie wzmacniające cebulki i włosy.
W skrócie: połysk, miękkość, łatwa i przyjemna w stosowaniu.
