Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mandarynka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mandarynka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 lutego 2013

Płukanka z mandarynki

Miesiąc płukanek zachęcił mnie do szukania "inspiracji płukankowych". Sok z cytryny używam do henny, ale może warto zainteresować się też innymi cytrusami? I tak oto postanowiłam wykorzystać mega kwaśne mandarynki, których od ponad tygodnia nie mogłam zjeść :P

Płukanka na połysk i miękkość


Składniki:

* woda (najlepiej gotowana ostudzona, destylowana itp.) ok. 400 ml
* mandarynka (moja była spora, więc wystarczyła jedna)
* pojemnik/kubek//słoik/miseczka itp.

Do litrowego kubka wlewamy ok 400 ml wody i wyciskamy sok z mandarynki. Nie mam wyciskarki, więc robiłam to ręcznie - wpadło mi pełno pestek i fusów. W związku z tym kolejnym krokiem było odcedzenie "farfocli".

Stosowanie:


I tutaj zaskoczenie - "po umyciu kilkakrotnie polewamy włosy nad miseczką delikatnie masując. Nie spłukujemy, suszymy i układamy."  :P


Efekty:


Włosy po wysuszeniu są miękkie i lśniące. Zapach mandarynki jest niestety prawie niewyczuwalny. Myślę, że mandarynka to alternatywa dla innych płukanek zakwaszających (z octu, cytryny) bez efektu kolorystycznego (ocet może przyciemniać, cytryna rozjaśniać). Nadaje połysk, nie wysusza, nie usztywnia. Mandarynka zawiera witaminy, więc może mieć lekkie działanie wzmacniające cebulki i włosy.


W skrócie: połysk, miękkość, łatwa i przyjemna w stosowaniu.