Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyrost. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyrost. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 czerwca 2013

Aktywne serum na porost włosów Babuszki Agafii

O serum czytałam sporo zachwytów, każda z dziewczyn była zaskoczona zwiększonym porostem. Skusiło mnie to zwłaszcza, że cena nie była wygórowana a kosmetyk akurat dostępny w sklepie. Skorzystałam z dnia darmowej wysyłki na setare.pl i serum po kilku dniach było u mnie ;) Pod koniec dnia, gdy zamawiałam już go w sklepie nie było :P Miałam szczęście :P

Aktywne serum na porost włosów Babuszki Agafii KWC:


Info z KWC na wizaż.pl 

(na recenzję zbierałam się długo, opakowanie mi wsiąkło :P):

Aktywne serum ziołowe na porost włosów zawiera w swoim składzie kompleks ekstraktów i olejów z roślin stymulujących pobudzenie wzrostu - prawoślaz, cytryniec chiński, żeń-szeń, melisa, korzeń łopianu, pokrzywa, kotki brzozowe oraz prowitaminę B5, kompleks drożdży piwnych, papryczkę chili i Climabazol®

Składniki aktywne:
- Prawoślaz (Althaea Officinalis Extract) - bogaty w substancje o charakterze nawilżającym działa osłaniająco, zmiękczająco, pozwala utrzymać prawidłowe nawilżenie.
- Cytryniec chiński (Shizandra Chinensis Officinalis Oil) - działanie tonizujące i wzmacniające.
- Żeń-szeń (Panax Ginseng Extract) – zapobiega łysieniu i wypadaniu włosów, posiada działanie regenerujące.
- Melisa (Mellissa Officinalis Leaf Oil) – intensywnie odżywia i tonizuje skórę, nadając jej zdrowy wygląd.
- Łopian (Arctium Lappa roqt Extract) - przeciwdziała wypadaniu włosów, łupieżowi, ma działanie antyseptyczne, oczyszczające, ograniczające łojotok, kojące. Działa tonizująco na skórę głowy.
- Pokrzywa (Urtica Dioica Extract) – wzmacnia włosy, przeciwdziała ich przetłuszczaniu i wypadaniu, zapobiega łupieżowi.
- Ekstrakt z kotków brzozowych (Betula Alba Extract) - nadaje włosom blask, zapobiega wypadaniu, poprawia ukrwienie skóry głowy co skutkuje dotlenieniem i odżywieniem cebulek włosowych.
- Drożdże piwne (Yeast Extract) – poprawiają strukturę włosa, wzmacniają, przyśpieszają wzrost. Kompleks drożdży piwnych zawiera proteiny (źródło energii), witaminy grupy B, wszystkie podstawowe aminokwasy. Zapewnia kompleksowe działanie odżywcze.
- Papryka ostra (Capsicum Annuum Fruit Extract) – jest dobrym środkiem na porost włosów, powoduje łagodne podrażnienie, zaczerwienienie skóry i uczucie ciepła. Jest to naturalny środek który ma zdolność do rozszerzania naczyń krwionośnych, w wyniku czego stymuluje uwalnianie histaminy która stymuluje podział komórek i wzrost nowych. Wysoka zawartość witaminy A, witaminy C i innych składników odżywczych, zawartych w papryce pomaga odżywiać i chronić komórki u nasady włosów, aktywizuje mikrokrążenie, co poprawia transport odżywczych substancji bezpośrednio do korzeni włosów.
- Climbazol ® - hamuje rozwój Pityrosporum ovale - grzybków powodujących wykształcenie łupieżu, zapobiega ich powstawaniu
- Prowitamina B5 - stymuluje przemianę materii, aktywizuje regenerację komórek skóry.

Bez spłukiwania. Stosować 2-3 razy w tygodniu przez 2-3 miesiące. Produkt przeszedł badania w laboratoriach Ministerstwa Zdrowia Rosji

Skład: Althaea Officinalis Extract, Shizandra Chinensis Officinalis Oil, Panax Ginseng Extract, Mellissa Officinalis Leaf Oil, Arctium Lappa roqt Extract, Urtica Dioica Extract, Betula Alba Extract, Yeast Extract, Capsicum Anuum Fruit Extract, Climbazole, Allantoin, Pantothenic Acid, Neolone.

Cena: 16,50 zł /150ml w setare.pl


Moja opinia:


Krótko i na temat:
+ opakowanie wygodne, spray się nie zacina, jest ergonomiczny, dobrze leży w dłoni (Eliksir Green Pharmacy ma płaską 200ml butlę, której używanie sprawiało mi kłopot, więc jest to ważny czynnik ;) )
+ zapach przyjemny, jak cola :)
+ nie podrażnia, nie przesusza skalpu
+ przyspiesza przyrost i to znacznie ;)
+ łagodzi swędzenie skalpu
+ wydajny i niedrogi (opakowanie ma 150 ml, standardowa wcierka  ma 100ml, aczkolwiek cena waha się od 16 do 23 zł za opakowanie)

+/- nie przyspiesza przetłuszczania, nie spowalnia przetłuszczania
+/- nie powoduje łupieżu, nie wiem czy likwiduje łupież, gdyż go nie miałam

- nie zauważyłam wysypu babyhair
- kiepska dostępność - sklepy internetowe i to niektóre

Zaczęłam kurację 18.03, opakowanie wystarczyło mi na 2 miesiące:

Na koniec porównanie przyrostu w czasie 2 miesięcy - od końca marca do końca maja. W kwietniu włosy przycięłam o około 3 cm:

* dobrze widzicie mam 2  takie same bluzki w 2 kolorach :P Lubię paski i dekolt w łódkę  :D

Zdecydowanie polecam, darmowa wysyłka w setare spowodowała jednak złamanie bana zakupowego i serum niedługo do mnie dotrze po raz kolejny ;) Są 2 wcierki, które uwielbiam: Joanna Rzepa - kuracja wzmacniająca i powyższe serum Agafii ;)

Stosowałyście? Co o nim myślicie? :)

sobota, 2 lutego 2013

Podsumowanie akcji zapuszczania włosów 01.11-31.01

Przystąpiłam do Akcji zapuszczania włosów, trzy miesiące minęły jak z bata strzelił :P Zima nie jest najlepszym miesiącem do zapuszczania włosów, ale przez 12 tygodni nawet najoporniejsze kłaczki urosną ;) Akcja była dla mnie motywacją do "planowej" pielęgnacji w celu przyspieszenia przyrostu. Oto jak "walczyłam" o każdy centymetr:

Listopad:


1. WcierkaJoanna Rzepa, ampułki wzmacniające wcierana po każdym myciu co drugi dzień

2.Odżywka na skalp: Receptury Agafii - Balsam ziołowy specjalny  z dodatkiem placenty po myciu

3. Placenta roślinna - jako dodatek do balsamu Agafii - połysk nadaje świetny ;)

4. Green Pharmacy, Olejek łopianowy ze skrzypem   - olejowanie skalpu na noc lub 30 minut przed myciem minimum 1x w tygodniu

5. MASAŻ- nakładając powyższe cuda zawsze masowałam skalp.

6. Wewnętrznie picie pokrzywy,  witaminki: A+E oraz B complex

Grudzień:


1. Wcierka: kozieradka.  Wcierałam sumiennie po myciu włosów co 2-gi dzień.

2. Olejek łopianowy Green Pharmacy męczyłam dalej :P

3. Suplementy - pestki ze słonecznika, pokrzywa z bratkiem, Calcium Pantothenicum i od połowy miesiąca witamina A+E 

4. Odżywka na skalp: Receptury Agafii - Balsam ziołowy specjalny  z dodatkiem placenty, a od połowy miesiąca także amli.

Styczeń:


1. Wcierka: Jantar wcierany zarówno po myciu, jak i wieczorem przed myciem w trakcie olejowania reszty ;)

2. Olejek łopianowy Green Pharmacy - zużyty w formie dodatku do maseczki drożdżowej ;)

3. Suplementy - cały miesiąc jedynie pokrzywa, pierwszy tydzień Calcium Pantothenicum i 2 tygodnie wit. A+E

4. Balsam Agafii domowy z placentą i amlą przez pierwsze 2 tygodnie

5. Domowa odżywka na bazie drożdży - z dodatkiem olejku łopianowego lub rycynowego, odżywki raz w tygodniu przez cały styczeń (4x)



Efekty 3 miesięcy:


01.11.2012:


31.01.2013 po 3 miesiącach:



Włosy urosły mi kilka cm, w grudniu musiałam podciąć o około 2 cm. Przyrost może nie jest imponujący, ale co ważniejsze włosy zaczęły chętniej się falować :D Dodatkowo wypadanie nieco się zmniejszyło. Powyższe zdjęcia wykonałam po myciu włosów. Nie używałam żadnego stylizatora, tylko odżywkę b/s wgniatałam w końce. Po lewej włosy po wyschnięciu, po prawej dodatkowo rozczesane.

Poniżej porównanie długości na początku i na koniec akcji (zdjęcie na koniec robiłam tego samego dnia co powyższe, ale wyszło słońce i mimo użycia lampy kolor wyszedł inny ;P):




Nie jest to przyrost godny podziwu nawet po doliczeniu obciętych końcówek. Włosy mają bardziej trójkątną linię, więc głównie rośnie "ogon" pośrodku. Podejrzewam, że przez fale wyglądają na delikatnie  krótsze.


Najlepiej wspominam Joannę Rzepę, której wcieranie spowodowało obudzenie sporej ilości babyhair ;) Następnie stosowałam kozieradkę a w ostatnim miesiącu Jantar. Myślę, że również przyspieszyły porost. Może nie jakoś niesamowicie, ale ze standardowego 1 cm/m-c zrobiło się 1,5 - 2 cm. Nie farbuję włosów zbyt kontrastowym kolorem, wiec nie mogłam dokładnie zmierzyć odrostów, a mierzenie długości przysparza mi wiele problemów i jest niewiarygodne. Kolejnym ulubieńcem była placenta, która nadawała połysk włosom a także amla, która co prawa "gasiła" kolor, ale nadawała puszystość i włosy wydawały się grubsze, a także lepiej łapały skręt. Podobny wpływ mają proteiny, ale bez wpływu na kolor czy pogrubienie włosów. Świetna właściwości ma też maseczka z drożdży z dodatkiem olejku łopianowego czy rycynowego.   Ma ona wpływ na porost, odżywienie cebulek i przedłużenie świeżości włosów. Niestety stosowałam "zmasowany" atak, więc nie jestem w stanie ocenić wpływu konkretnego produktu. Jedynie olejowanie skalpu okazało się niewypałem. Przy nakładaniu czy zmywaniu oleju wypadało mi więcej włosów. Olej jest świetny jako dodatek do maski nakładanej przed myciem, ale olejowanie skalpu nie jest dla mnie ;)

Suplementacja nie była zbyt znacząca. Uzupełniałam niedobory witamin z grupy B najpierw przez B complex, później CP i w styczniu dorobiłam się pięknych zajadów :/ Wyratowała mnie gojąca maść propolisowa, a nie łykane pastylki. Jak widać tabletki nie są rozwiązaniem na niedobory witamin, zrównoważona dieta bogata w warzywa i owoce (w miarę możliwości, pomidorek styczniowy za bardzo nie będzie wartościowy:P).  Żeby ocenić wpływ suplementów musiałabym odstawić wcierki na kilka tygodni, potem włączyć do diety suplement i ocenić tylko jego wpływ. Żaden inny test nie byłby wiarygodny, zwłaszcza, że co miesiąc używam innej wcierki.



Będę kontynuować akcję - może w bardziej rozsądny sposób, nie wszystko naraz ;) Pozostanę przy masce drożdżowej - raz w tygodniu znajdzie się czas, żeby przed myciem ponosić "pachnącą papkę" zawiniętą w turban :P Wcierki stosuję już od roku i jest to już standard przy moich skłonnych do przetłuszczania u nasady włosach. Trzeba odżywić skalp i wcierki sprawdzają się najlepiej dodatkowo spowalniając przetłuszczanie i odbijając włosy u nasady. Olejowanie skalpu odstawiam już na zawsze - dałam mu szansę i potwierdził się jego negatywny wpływ na wypadanie.


A jak Wasze osiągnięcia? Udało Wam się znaleźć najlepszy sposób dla Waszych włosów?