piątek, 29 marca 2013

Aktualizacja włosów - marzec 2013 r.

Stan włosów w poprzednim miesiącu 




Po całonocnym koczku-ślimaczku, bez stylizatora, nierozczesane 28.02.2013 r. Długość ok. 54,5 cm.


Stan włosów na dzień 29.03.2013




Włosy niestylizowane, rozczesane po myciu.



























Po całonocnym koczku-ślimaczku, bez stylizatora, nierozczesane. U góry z lampą, niżej w świetle dziennym przy oknie.

Włosy urosły około 0,5 cm. Długość ok. 55 cm. Objętość kucyka 7 cm.


Pielęgnacja w marcu:


Mycie



W tym miesiącu postawiłam na szampon jako szampon :P Żele do higieny intymnej służą mi teraz tylko zgodnie z przeznaczeniem. Do codziennego mycia służy mi szampon Babydream. Oczywiście metodą OMO z Lorysem jako pierwsze O. Pod koniec miesiąca zaczęłam dodawać kilka kropli kwasu mlekowego do  buteleczki, w której rozrabiam szampon. Ma on za zadanie obniżyć lekko pH Babydreama. Na razie za wcześnie na ocenę, czy daje to jakikolwiek efekt na włosach.Bardziej dogłębne oczyszczanie funduje mi szampon ze SLES Barwa czarna rzepa i po jej skończeniu Bingo z zeń-szeniem i zieloną herbatą - tradycyjnie raz w tygodniu (koniecznie przed hennowaniem).


Odżywki d/s



W marcu postawiłam na różnorodność. Używałam Artiste regeneracyjną solo lub z masłem shea i oliwką BDFM, Balsam Agafii domowy solo lub z amlą, żelem aloesowym, żelem lnianym, kolagenem i elastyną (oczywiście dodatki opcjonalne - nie mieszałam wszystkiego naraz za każdym razem, raz jeden dodatek, raz drugi), a także Bingo kaszmir z żelem lnianym i Shikakai. Raz w tygodniu postawiłam na maskę Love2Mix z acai i proteinami perły. Maska zachwyciła mnie wygładzeniem i jednoczesnym brakiem obciążenia. Zamierzam nakładać ją regularnie raz w tygodniu (nakładana codziennie prawdopodobnie może obciążyć, poza tym jest dość droga i na tyle świetna, że szkoda mi ją zużyć w dwa tygodnie codziennego stosowania. Przynajmniej włosy będą miały różnorodność ;)).


Dwukrotnie nakładałam domową maskę drożdżową przed myciem. Jako dodatki służyły mi opcjonalnie mleko, kozieradka, placenta, kolagen z elastyną, reszta oleju rycynowego, sezamowego lub z orzecha włoskiego, oliwka BD, sól gorzka, skrobia ziemniaczana, a także balsam Agafii domowy.



Odżywki b/s, zabezpieczenie



W marcu stosowałam odżywki d/s po każdym myciu (wyjątkiem były dni, gdy nakładałam maskę przed myciem), toteż b/s stosowałam tylko preparaty do zabezpieczenia włosów: kurację arganową Marion solo lub z kroplą olejku arganowego, który kupiłam do twarzy (i codziennie wieczorem na twarzy ląduje ;)), a w przypadku lżejszego odżywienia d/s jeszcze spray Schauma Repair and Care (z masłem shea i ekstraktem z kokosa). Polubiłam ten spray. Jest bardzo gesty i treściwy, więc rozcieńczyłam go wodą mineralną. teraz mogę psikać kilkukrotnie bez obawy obciążenia. Wcześniej 3 psiknięcia i koniec ;) Spray powinien mi wystarczyć jeszcze na miesiąc. Co najmniej :P Kusił mnie spray Schauma Krem i olejek, ale zanim wykończę obecny może mi się zdanie zmienić i być może skuszę się na lżejszy spray np.: Marion lub sama coś wymodzę ;) Spray stosowałam też na suche włosy następnego dnia, w którym nie myłam włosów. Jeśli wydawały się suche i szorstkie to psiknęłam kilka razy Schaumą i było ok, ale przy stosowaniu na suche włosy trzeba jeszcze precyzyjniej i oszczędniej go używać, bo może sprawić, ze włosy będą wyglądały jak przetłuszczone.



Płukanki


Miesiąc płukanek także u mnie się skończył :P Ale staram się od czasu do czasu o nich pamietać. W marcu płukałam dwa razy:

1. płukanką mandarynkową
2. płukanką z wodą brzozową ISANY



Wcierki



Do 15.03 kończyłam tonik Agafii przeciw wypadaniu. Wcierałam go codziennie - na skalp podczas olejowania przed myciem i następnego dnia po myciu. Po jego skończeniu serum Agafii na porost włosów. Serum stosuję co drugi dzień - tylko po myciu. Zawiera m.in. ekstrakt z papryki, klimbazol, producent zaleca stosowanie 2-3 razy w tygodniu, więc postanowiłam nieco ograniczyć wcieranie - tylko po myciu, więc i tak wychodzi 3-4 razy w tygodniu ;)


Olejowanie



W pierwszej połowie miesiąca kontynuowałam sposób z lutego:  tonik Agafii przeciw wypadaniu na skalp, na długość domowy spray olejowy (woda, odżywka Romantic, olej z orzecha włoskiego, żel aloesowy, kolagen z elastyną) - praktycznie przed każdym myciem. Po skończeniu mieszanki z mniejszą intensywnością nakładałam na długość na suche włosy masło shea z oliwką BDFM. Skalp miał spokój ;)


Suplementy


Cały miesiąc Humavit N i tradycyjnie cały miesiąc intensywnie piłam napar z pokrzywy i innych ziół (bratka lub rumianku, z dodatkiem herbaty czerwonej lub bez). Kilogramowa torba pokrzywy zmniejsza się, wiec pewnie jeszcze miesiąc i przerwa ;)



Inne



16.03.2013 farbowanie indyjską henną naturalną z Rosji:  HNA rosyjska.


W marcu włosy przechodziły różne fazy - od elektryzowania się do przyklapu. Dlatego częściej sięgałam po SLES. Zbyt długa zima dość wyraźnie mi doskwiera (samochód dokłada swoje 3 grosze, padł mi akumulator, kupiłam nowy - stary miał 6 lat :P, ale po miesiącu nowy padł, więc teraz trzeba sprawdzić czy akumulator jest felerny czy jednak autko pobiera prąd do nieautoryzowanego użycia, poza tym nadkole woła o blacharza..., muszę podgonić z pisaniem pracy, a w pracy nagle bardzo mnie potrzebują i coraz więcej wymagają, więc nie mam czasu ani siły na nic więcej), a wszystko to odbija się na moich włosach. Ale wiosna w końcu przyjdzie, zrzucimy ciepłe szaliki, czapki i kurtki, a przede wszystkim smutną minę ;)



Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wesołych i pogodnych Świąt! Spędźcie je w najukochańszym gronie najbliższych w towarzystwie radosnych kurczaczków i zajaczków. I co najważniejsze - WIOSNO PRZYBYWAJ!!!! :D




9 komentarzy:

  1. chyba wszystkie włosy pragną już wiosny :(
    ciekawi mnie serum na porost włosów Agafii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wiążę z nim spore nadzieje ;)

      Usuń
  2. też mam ten Balsam domowy i odżywkę Artiste :) póki co za krótko, żeby cokolwiek powiedzieć, ciekawe czy mi posłużą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje włosy nie lubią takiej zimnej wiosny. Puszą się niemiłosiernie i nie można ich w żaden sposób okiełznać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje na zmianę puszą sie po lżejszych odżywkach i są przyklapnięte po cięższych... Już nie wiem jak mam z nimi postępować :/

      Usuń
  4. moje falują się w ten sam sposób co Twoje:) tylko moje są nieco krótsze i równe i dziwnie się czuję w takiej "szopie" więc prostuję :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pougniataj i może coś fajnego uzyskasz ;)

      Usuń
  5. Chciałabym mieć tak piękne włosy

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Waszą opinię na temat wpisu lub bloga. Wpisy zawierające reklamę lub co gorsza obraźliwe będę usuwać. Komentarz jest częścią bloga, więc niech będzie równie przemyślany - to jest Wasz ślad i świadczy o Was ;)