piątek, 30 listopada 2012

Aktualizacja włosów - listopad 2012 r.

Kolejny wpis z serii. Przedstawię Wam moje włosowe postępy lub ich brak :P a także pielęgnację, która się do tego przyczyniła ;)

Stan włosów w poprzednim miesiącu

31.10.2012 : 50 cm



Stan włosów na dzień 30.11.2012



Długość 30.11.2012 : 51,3 cm

Włosy niestylizowane, rozczesane po wysuszeniu. Są fale mimo braku jakiejkolwiek stylizacji ;) Może coś z nich będzie :P


Po prostej stylizacji - na suche włosy nałożyłam żel lniany i ugniatałam. Powyższe zdjecia są po częściowy odgnieceniu żelu.

Suplementy


01-08.11.2012 napar z pokrzywy, wit. A+E, B kompleks
09-17.11.2012 napar z pokrzywy, wit. B kompleks
18-30.11.2012 napar z pokrzywy z dodatkiem bratka lub brzozy - cały listopad z małymi przerwami

Picie naparu pokrzywy to już mój rytuał :)


Szczegółowa pielęgnacja i kosmetyki, jakich używałam

Szampon do codziennego mycia:

* Babydream

Babydream używałam cały miesiąc. Każde mycie było metodą OMO z balsamem Romantic Anti-Age w roli pierwszego O. Balsam w litrowej butli z pompką kosztuje 10 zł, więc kupiłam go specjalnie w tym celu. Nakładam go na mokre włosi i skalp a następnie masuję w celu oczyszczenia. Przy spłukiwaniu wszelkie splątania na włosach rozczesuję bezproblemowo ręką. Po spłukaniu nakładam jeszcze raz balsam, ale na samą długość aby ograniczyć plątanie, a skalp myję Babydreamem. Zgrany duet ;)

Szampon oczyszczający:

* Barwa, Czarna Rzepa (raz na tydzień lub dwa) w sumie: 1 x 
* rosyjskie mydełko dziegciowe x1


Barwy użyłam tylko raz profilaktycznie, aby zmyć silikony przed hennowaniem. Zakupiłam z myślą o walce z trądzikiem mydło dziegciowe i postanowiłam przetestować na włosach. Oczyszcza świetnie, dobrze się pieni. Użyłam tylko raz i włosy były takie, jak po Barwie.

Odżywki przed myciem:

* przed myciem odż. drożdżowa z różnymi dodatkami 3x

Odżywkę drożdżową nadal bardzo lubię, dodawałam do niej mleko/śmietanę, olej rycynowy, czasem kolagen z elastyna lub zieloną glinkę. Aby nadać jej konsystencję dodawałam maskę - sprawdził się Lorys, który ładnie pachnie i zabijał fetorek drożdży ;)

Odżywki d/s:


* Bingo shea 7x
* Romantic Anti-Age 4x
* Goldwell balsam Rich Repair x1
* Lorys 1x
* Balsam specjalny Agafii 8x na skalp solo lub rozcieńczony tonikiem Ziaja z placentą i spiruliną

Bingo shea skończyłam, z dodatkami całkiem nieźle sprawdzała się na moich włosach - oczywiście z dala od skalpu, gdyż powodowała przyklap. Zapach mnie męczył i drażnił nos. Jest tania, ale wolę Bingo kaszmir, która nałożona solo pozostawiała lekkie włosy. Po skończeniu używałam maskę Romantic Anti-Age. całkiem nieźle się spisuje, dorwałam ją w promocji za 7 zł z groszami i co najważniejsze ma przyjemny skład i delikatny zapach. Może będzie w stanie dorównać Bingo kaszmir? ;) Cały czas walczyłam z wypadaniem włosów stosując balsam specjalny Agafii z placentą i spiruliną lub solo. Delikatnie obciąża, ale świetnie nabłyszcza włosy. Nie zauważyłam wybitnego wpływu na wypadanie. Gąszcz babyhair pojawił się dopiero, gdy zaczęłam stosować ampułki Joanna Rzepa ;)
Lorysa użyłam raz, gdyż chciałam wygładzić włosy. Jest to idealna odżywka prostująca. Jeśli oczywiście ktoś na to liczy :P Ja wolę fale, więc pobawiłam się nią raz ;)
Goldwell użyłam do przetestowania zaraz po otrzymaniu. Zapowiada się ciekawie, ale boję się alkoholu w składzie i ciężkiego silikonu. Będę ją stosować max raz w tygodniu lub gdy zauważę przesuszenie, gdyż pomimo tych dwóch mankamentów skład ma bardzo bogaty ;)

Odżywki b/s:

*joanna 12x
* kuracja z olejkiem arganowym Marion 13x
* spray Marion ocet z malin - ostatni raz :(
* Shauma, Odbudowa i pielęgnacja, spray bez spłukiwania - spray 5x

Joanna jest uzupełnieniem pielęgnacji, gdy nie mam czasu na odżywkę d/s, gdy używałam intensywnej maski przed myciem lub gdy użyłam tylko lekkiej odżywki d/s. Jej wydajność jest zabójcza :P Resztki przelałam do buteleczki 50 ml i niewiele ubywa :P Cały czas dodaję do niej kilka kropli olejku kokosowego - dzięki temu mogę stosować go po myciu ;)
Obecnie rolę jedwabiu, jako zabezpieczenia końców pełni Marion kuracja 7 efektów z olejkiem arganowym. Jest lżejsza i rzadsza niż jedwab Naturasilk Mariona, ale ma fajny złoty kolor i zapach wanilii :D Jest wydajny i nie obciąża.
Nadal używam spray jako zabezpieczenie końców najkrótszej warstwy włosów i po skończeniu Marion Ocet z malin postawiłam na coś cięższego - Schauma z kokosem i shea. Pachnie pięknie, jest wydajny - może obciążać, więc psikanie na prawo i lewo, co uskuteczniałam z Marionem, nie wchodzi w grę. Wystarczą 3-4 psiknięcia na całą głowę, psikanie na suche włosy wymaga jeszcze większej oszczędności. Spray ten ma postać lekkiego mleczka a nie kolorowej wody jak Marion ;)


Olejowanie:

* olejowanie  na suche włosy na noc kokos z BD na długość i/lub nie olejek łopianowy GP ze skrzypem na skalp x7
* olejek łopianowy GP ze skrzypem polnym na skalp na całą noc lub przed myciem na 0,5-2h
* olejowanie na domowy spray-odżywkę na noc BD na długość x1po hennie
* olejowanie na sucho na noc BD na długość x1
Staram się olejować na sucho, aby docenić właściwości samego oleju a nie odżywki, którą nakładałam pod olej. Sposób się sprawdza, włosy są elastyczne, lśniące ale lżejsze niż po olejowaniu na mokro. Olej zatrzymywał więcej wody we włosie, więc tym bardziej były obciążone. Tylko raz po hennie zauważyłam przesusz włosów, więc spryskałam domowym sprayem (woda, odżywka, gliceryna, kolagen z elastyną) i nałożyłam oliwkę Babydream. Zaraz po hennie postanowiłam nie używać mocno wnikającego kokosa. Tak w razie czego, żeby nie skrócić żywotności koloru ;)

Wcierka:

* Joanna Rzepa, ampułki wzmacniające 14x

 Po zachwytach kuracją Joanna Rzepa kilka miesięcy temu postanowiłam przetestować ampułki. Nie zawiodłam się! Mija miesiąc, jeszcze pozostał płyn na kilka użyć a ja już jestem zachwycona! Przetłuszczanie utrzymuje w normie, myję co 2 dni a co najważniejsze: stado babyhair kuje mnie w palce, jak dotykam skalpu :) Znowu się nie zawiodłam, myślałam, ze pierwsza wcierka super zadziałała bo wcześniej nie używałam niczego innego, a tu po kilku miesiącach i butelkach innych wcierek Rzepka wybija się ponad przeciętność ;) Szczegółowa analiza wkrótce ;)

Inne:

1) farbowanie henną Mumtaz z czerwoną papryką - recenzja i efekty
2) laminowanie żelatyną z Balsamem Agafii specjalnym 1x
3) płukanka z wodą brzozową Isany i octem jabłkowym1x

Farbowanie jak co miesiąc, ale kombinuję z dodatkami ;)
Laminowanie wykonuję też raz na jakiś czas, ze względu na czasochłonność zabiegu niestety tylko raz udało mi się go wykonać w listopadzie. Efekt podoba mi sie nadal, będę praktykować dalej, może uda mi się częściej ;) Stosuję metodę po myciu - mieszam z odżywką i trzymam na włosach godzinę, potem spłukuję.
Płukankę użyłam dwa razy :P Wiem, wiem - powinnam częściej :P Ładnie nabłyszcza włosy.

6 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podobają Twoje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  2. I sporo urosły! mozna latwo dostrzec liczac paseczki na blusce;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego staram się robić zdjęcia w bluzce w paski ;) Taka miarka :D

      Usuń

Chętnie poznam Waszą opinię na temat wpisu lub bloga. Wpisy zawierające reklamę lub co gorsza obraźliwe będę usuwać. Komentarz jest częścią bloga, więc niech będzie równie przemyślany - to jest Wasz ślad i świadczy o Was ;)